Miejsca i obiekty oznaczone tagiem
KEMPING

Skógafoss - wodospad

Skógafoss to jeden z największych wodospadów Islandii - ma 25 m szerokości i 60 m wysokości. Bliskość drogi nr 1 i imponujący wygląd sprawiają, że jest bardzo popularny wśród turystów.

Wodospad produkuje unoszącą się mgiełkę wodną, dlatego w słoneczny dzień nietrudno tu o tęczę. Jeżeli natomiast traficie tutaj podczas złej pogody i dokuczać wam będzie chłód - też świetnie się składa. U szczytu wodospadu znajduje się platforma widokowa - podczas wchodzenia na górę na pewno się rozgrzejecie :-)

Skógafoss znajduje się jakieś 5 km od linii brzegowej. Kiedyś, charakterystyczne wypłaszczenie na przedpolu wodospadu, pokryte było wodą, a ocean dochodził do samego klifu.

Z wodospadem związana jest pewna legenda. Pierwszy wiking, który osiedlił się w tych stronach - Þrasi Þórólfsson, ukrył skarb w jaskini za wodospadem. Wiele lat później miejscowi odnaleźli skrzynię, ale udało się im jedynie chwycić pierścień znajdujący się na jej boku (podejrzewam, że chodzi o jakiś uchwyt). Po takim akcie dewastacji skrzynia zniknęła. Wiking Fródsson, który oderwał pierścień, niepocieszony zabrał go do domu. Pewnego dnia, porządkując swoje rzeczy, wziął do ręki wrzucone do komórki znalezisko. Przedmiot zaczął pulsować delikatnym światłem, a na jego wewnętrznej stronie pojawił się napis w nieznanym wikingowi języku. Jednocześnie Fródsson poczuł nieodpartą chęć, by założyć pierścień na rękę. Gdy to się stało, wiking z przerażeniem zauważył, że jego ręka, a potem całe ciało, stały się niewidzialne…

No dobra, wystarczy. Przyznaję, trochę tę legendę podrasowałem od pewnego momentu. Oryginalna wersja była jakaś taka słaba - oderwany pierścień skończył jako uchwyt do otwierania drzwi w miejscowym kościele. Dziś te drzwi, razem z pierścieniem, znajdują się w pobliskim muzeum Skógar.

Seljalandsfoss - wodospad z pocztówki

Jeden z najsłynniejszych i najczęściej odwiedzanych wodospadów Islandii. A w mojej ocenie, najbardziej malowniczy i zapadający w pamięć. Na tę ostatnią opinię zasłużył w dużej mierze dzięki temu, że można go obejść dookoła, co daje nam możliwość podziwiania tafli spadającej wody z różnych miejsc i pod nietypowym kątem. Ponadto, wodospad jest skierowany na zachód, więc kryjące się za horyzont słońce umożliwia robienie świetnych zdjęć.

Liczący 60 m wysokości Seljalandsfoss dla jadących drogą nr 1 widoczny jest już z daleka. Nie sposób do niego nie trafić.

Będąc tutaj, warto odwiedzić inny równie ciekawy wodospad - Gljúfrabúi. Znajduje się on około 0,5 km na północ od Seljalandsfoss. Przy tym wodospadzie mieści się też całkiem niezłe pole kempingowe.

Seljalandsfoss pojawił się w teledysku do piosenki „I’ll Show You” Justina Biebera. Teledysk ten przyczynił się do popularyzacji Islandii wśród ludzi niekoniecznie pasjonujących się podróżowaniem. Na YouTube licznik odsłon zmierza ku 500 mln. Obejrzałem, posłuchałem, raka nie dostałem - ale niestety zaraziłem mojego YouTuba. Przez 3 dni proponował mi inne piosenki tego wykonawcy.

Gljúfrabúi - ukryty wodospad

Jest to bliski (raptem pół kilometra) sąsiad wodospadu Seljalandsfoss. I o ile Seljalandsfoss zdaje się z daleka krzyczeć: „Patrzcie, jaki jestem wspaniały!”, to Gljúfrabúi robi swoje ukryty przed ciekawskimi spojrzeniami w skalnej rozpadlinie. Czyni go to jednym z najciekawszych i najbardziej klimatycznych wodospadów na wyspie. Zdecydowanie warto go odwiedzić.

Żeby dostać się do groty, w której znajduje się wodospad, należy pokonać kilkumetrową trasę po kamieniach znajdujących się w niezbyt głębokim strumieniu. Istnieje też możliwość obejrzenia wodospadu z góry. Z tego, co pamiętam, ścieżka do punktu widokowego jest krótka, ale dla mniej wprawionych osób może być dość wymagająca.

Niedaleko wodospadu Gljúfrabúi mieści się dobrze wyposażone pole kempingowe.

Vík - miejscowość

Vík nie jest dużą miejscowością, ale turysta powinien znaleźć tu wszystko, czego potrzebuje. Pod adresem Víkurbraut 28, 870 Vík działa informacja turystyczna, a przy ulicy Klettsvegur (północno-wschodnia część miejscowości) mieści się pole namiotowe.

Znajduje się tu też czarna plaża. Jest może mniej spektakularna niż Reynisfjara, ale za to mniej oblegana.

W Vík, w sklepie Icewear, kupiłem moją najfajniejszą pamiątkę z Islandii - super ciepłe, wełniane kapcie. Szokująco niska była ich cena, w przeliczeniu około 80 PLN. Nie znalazłem plakietki „Made in China”, więc wierzę, że zostały wydziergane na miejscu. Żeby się nie zniszczyły, noszę je tylko wtedy, gdy temperatura na zewnątrz spada poniżej 15℃ ;-)

Hveragerði - miasto gorących źródeł

Gdy mija się miasto Hveragerði jadąc drogą nr 1, można na nie w ogóle nie zwrócić uwagi. A tymczasem, jest to jedna z ciekawszych miejscowości na Islandii. Wszytko za sprawą położenia na terenach aktywnych geotermalnie. Hveragerði i jego okolica usiana jest gorącymi źródłami i parującymi rzekami. Wykorzystywane one były (i po części są nadal) do gotowania, prania, ogrzewania domów i szklarni.

Ogrzewane za pomocą energii geotermalnej szklarnie to generalnie chluba mieszkańców i znak rozpoznawczy Hveragerði. Pierwsza powstała tu w 1930 r., a dziś miasto jest centrum uprawy warzyw, kwiatów, ziół i owoców. Tropikalny klimat, który można wytworzyć w szklarniach sprawia, że rosną w nich nawet banany.

I tak jak wrząca tuż pod powierzchnią ziemi woda jest błogosławieństwem dla mieszkańców, tak czasami potrafi niestety dać się również solidnie we znaki. Ponieważ okolica jest aktywna sejsmicznie (bliskość ryftu kontynentalnego), wstrząsy, oprócz problemów jakie rodzą same z siebie, powodują też powstawanie nowych gorących źródeł. Chociażby w ogródku za domem czy… w sypialni. Takie przypadki też się niestety zdarzały.

Miasteczko jest przygotowane na odwiedziny turystów. Znajduje się tu punkt informacji turystycznej (w tym samym budynku, co sklep Bonus), a latem działa kemping. W samej miejscowości można zwiedzić park geotermalny Hverasvæðið, przejść się brzegiem rzeki Varmá (co w wolnym tłumaczeniu znaczy „gorąca rzeka”), a jeśli mamy ochotę na dłuższy spacer i gorącą kąpiel na łonie natury - pobliska dolina Reykjadalur czeka.

Można też spróbować lokalnej kuchni. Wśród pozycji serwowanych przez tutejsze restauracje znajdziemy posiłki przygotowane z wykorzystaniem wrzącej wody wypływającej bezpośrednio z wnętrza ziemi. Warto popytać też o słynny ciemny chleb, „wypiekany” przez miejscowych w gorących źródłach.

Kirkjubæjarklaustur - miejscowość

Chyba już wiem, jak się czuje obcokrajowiec, który próbuje wypowiedzieć nazwę Szczebrzeszyn. Skomplikowana nazwa wioski oznacza ”kościół z farmą i klasztorem”. Jest ciut długa chyba nawet dla mieszkańców, bo często skracają ją do Klaustur.

Podróżnym ma do zaoferowania przyzwoite, całkiem malowniczo położone pole namiotowe, ciekawą formację skalną Kirkjugólf, a także dwa wodospady: Systrafoss i Skaftáfoss. Jeżeli objeżdżamy Islandię w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, warto też pamiętać, że kolejna większa miejscowość ze stacją benzynową i sklepem, czyli Höfn, jest oddalona od Klaustur o około 200 km.

Kirkjugólf to po polsku „kościelna podłoga” - miejsce faktycznie wygląda jak posadzka, ułożona z pięciokątnych, betonowych płytek. Ewentualnie jak fragment PRL-owskiego parkingu, takiego sprzed czasów kostki Bauma. W każdym razie kostka jest bazaltowa i jest w 100% dziełem natury. Więcej o mechanizmie powstawania formacji skalnych tego rodzaju napisałem przy okazji pobliskiego Dverghamrar.

Akranes - miasto

Akranes to, jak na islandzkie warunki, całkiem spore miasto. A ma zaledwie 6.5 tys. mieszkańców.

Latarnie morskie

Główną atrakcją turystyczną miasta są dwie, położone niedaleko siebie latarnie morskie. Starsza (prostokątna) została zbudowana w 1918 r., a nowsza (przypominająca rakietę) w latach 1943-44. Na nowszą można za niewielką opłatą wejść. W jej wnętrzu znajduje się wystawa fotografii. Będąc tu, warto też rozejrzeć się za porozrzucanymi na nadbrzeżu kolorowymi kamieniami, niektóre z nich są bardzo pomysłowo pomalowane.

Wrak statku „Höfrungur”

Jednym z bardziej fotogenicznych obiektów Akranes jest rdzewiejący na nadbrzeżu wrak statku „Höfrungur” („Delfin”). Statek został zbudowany w 1955 r. i służył do połowu śledzi.

Muzeum Ludowe

Turyści pozytywnie wypowiadają się też o znajdującym się w mieście Muzeum Ludowym, przybliżającym realia życia na wyspie. W tym przypadku ekspozycja koncentruje się głównie na XIX w.

Znajdziemy tu sporo eksponatów (część jest opisana po angielsku), m.in. z takich kategorii jak: rybołówstwo, gry i zabawy, sport, stroje, narzędzia rolnicze i rzemieślnicze. Można też zwiedzić wnętrza w pełni umeblowanych domów, przyjrzeć się z bliska rybackim łodziom (jedna z nich to w zasadzie statek) oraz wejść na ich pokład.

W mieście, tuż przy nadbrzeżu, działa pole kempingowe.

Borgarnes - miasto

Borgarnes to spokojne miasteczko położone na cyplu wżynającym się w wody fiordu Borgarfjörður. Nie ma tu jakichś niesamowitych atrakcji, ale jest spora baza noclegowa, centrum informacji turystycznej i pełen wybór sklepów i restauracji. Przez miasto przebiega droga nr 1, która przecinając fiord zamienia się w półkilometrowy most Borgarfjarðarbrúin, drugi pod względem długości na Islandii.

W mieście znajduje się kemping, ale jak na Islandię, wypada blado, co zresztą ma odzwierciedlenie w jego ocenach. Brak tu prysznicy, a cała infrastruktura sprowadza się do toalet i umywalek na świeżym powietrzu. Z drugiej strony, jego wielkim atutem może być położenie nad brzegiem fiordu, zapewniające ładne widoki, zwłaszcza podczas zachodu słońca.

Jeżeli dysponujemy chwilą wolnego czasu, można się wybrać na spacer uliczkami południowo-zachodniej części miasta, tej na końcu cyplu. Jest tu trochę starszych, typowych dla Islandii budynków. Przy jednym nich znajduje się spora kolekcja ciekawie pomalowanych kamieni. Mnie z kolei najbardziej ujął znajdujący się w oknie jednego z pubów elegancki szyld piwa Tyskie.

Centrum Osadnictwa

Innym budynkiem, którego podczas spaceru nie sposób przeoczyć, jest Centrum Osadnictwa (ang. Settlement Center). Znajdują się tu restauracja oraz dwie wystawy. Pierwszą poświęcono historii osadnictwa na wyspie. Dzięki niej można się dowiedzieć m.in. dlaczego niektórzy wikingowie zdecydowali się opuścić rodzimą Norwegię i pożeglować na nowy ląd, jak wyglądały ich pierwsze miesiące na wyspie oraz jak powstał parlament Althing.

Druga wystawa związana jest z „Sagą o Egillu”. Egill Skallagrímsson był słynnym islandzkim skaldem i wojownikiem żyjącym w X w. Saga opisuje życie Egilla, zawiera też kilka jego utworów.

Brákin

Centrum Osadnictwa znajduje się przy niewielkim wzniesieniu, szczyt którego zdobi charakterystyczna rzeźba Brákin. Konia z rzędem temu, kto odszyfruje, choćby w przybliżeniu, symbolikę tego pomnika, przypominającego osę, która chce kogoś użądlić. Otóż jest to upamiętnienie Þorgerður Brák, opiekunki Egilla, a przy tym celtyckiej niewolnicy. Kobieta uratowała życie skalda, którego w porywie złości chciał zabić własny ojciec. Uciekając przed rozwścieczonym mężczyzną, wskoczyła do wody, gdzie została przez niego śmiertelnie ugodzona kamieniem. Wydarzenie to opisuje „Saga o Egillu”. W Borgarnes, na cześć kobiety, co roku odbywa się festiwal.

Rzeźba nie jest może zbyt piękna, ale ze wzgórza, na którym stoi, roztacza się dobry widok na fiord i miasteczko.

Inne atrakcje

Z kronikarskiego obowiązku dodam, że w miasteczku znajduje się też Muzeum Marionetek (ang. Centre for Puppet Arts) oraz Muzeum Transportu.

Höfn - miejscowość

Höfn oznacza po islandzku „port”. Miejscowa ludność w znacznej mierze żyje z połowu i przetwórstwa ryb. Przetwarzane są tu także homary, co spowodowało, że miasto nazywane jest homarową stolicą Islandii. Homarom dedykowano również festiwal Humarhátíð, odbywający się co roku, w pierwszy weekend lipca.

W Höfn prężnie rozwija się infrastruktura związana z turystyką. Zawdzięcza to bliskości lodowca i Parku Narodowego Vatnajökull oraz faktowi, że na południowo-wschodnim wybrzeżu wyspy ma niewielką konkurencję.

I tak, znaleźć tu można szeroką bazę noclegową, ale jeżeli nie śpicie na pieniądzach, to na pewno ucieszy Was informacja, że działa tutaj kemping. Znajduje się on tuż obok drogi wjazdowej do miasta. Pod adresem Heppuvegur 1, 780 Höfn í Hornafirði, w ciekawym budynku zwanym Gamlabúð, działa z kolei informacja turystyczna. W wolnej chwili można też zerknąć na miejscowy port.

Egilsstaðir - miasto

Położone nad brzegiem jeziora Lagarfljót, Egilsstaðir to największe miasto północno-wschodniej Islandii. Do zdobycia tego tytułu wystarcza mu wprawdzie zaledwie około 2,6 tys. mieszkańców, ale spokojnie - przeciętny turysta znajdzie tu wszystko, czego potrzebuje.

Miasto oferuje szeroki wybór pokoi gościnnych, są hotele, a także pole kempingowe. Działa tu kilka większych sklepów, stacje benzynowe oraz główne centrum informacji turystycznej na wschodnią cześć wyspy (Miðvangur 1-3, 700 Egilsstaðir).

Tak duże miasto nie mogło się oczywiście obyć bez muzeum. Minjasafb Austurlands (Muzeum Dziedzictwa Wschodniej Islandii) posiada dwie stałe ekspozycje. Jedna jest poświęcona reniferom - temu, jak te napływowe zwierzęta (sprowadzono je w 1770 r.) radziły sobie na wyspie, polowaniom na nie oraz wykorzystywaniu produktów z nich pochodzących w modzie i rękodziele. Druga ekspozycja przybliża życie na dawnej, typowej dla regionu farmie - jest tu nawet torfowy dom z pełnym wyposażaniem. Poza tym w muzeum znajduje się spora kolekcja przedmiotów codziennego użytku. Oczywiście tych już historycznych, najnowsze pochodzą z połowy XX w.

Fáskrúðsfjörður - miejscowość

Fáskrúðsfjörður to niewielkie miasteczko położone nad fiordem o tej samej nazwie. Znane jest ze swojego francuskiego dziedzictwa. To tu, od drugiej połowy XIX w. do 1935 r., mieściła się główna baza wypadowa francuskich rybaków we wschodniej części Islandii. Całkiem niedawno, w 2014 r., odnowiono położone obok siebie budynki nazywane „domem doktora” i „francuskim szpitalem”. Otworzono w nich hotel oraz Muzeum Francuskie.

Muzeum Francuskie - prezentuje historię miasteczka, jego związki z Francją, a także przybliża warunki pracy XIX-wiecznych rybaków. Ekspozycja nie jest przesadnie duża, podobno całkiem ciekawa, ale nawet zagraniczni turyści twierdzą, że bilet wstępu zbyt dużo kosztuje (2000 ISK, czyli ponad 60 PLN). Jeżeli nie mamy zamiaru odwiedzać muzeum, warto się na chwilę zatrzymać przy samym kompleksie. Budynki znajdują się po przeciwnych stronach głównej drogi przebiegającej przez miasteczko. Od hotelu zlokalizowanego tuż nad brzegiem odchodzi niewielkie molo. To dobre miejsce, aby rzucić okiem na fiord.

W Fáskrúðsfjörður działa kemping. Znajduje się on pod adresem 750, Óseyri, Fáskrúðsfjörður.

Stöðvarfjörður - miasteczko

Stöðvarfjörður to niewielkie, położone nad brzegiem fiordu miasteczko znane przede wszystkim z wystawy kamieni pani Ljósbjörg Petry Maríi Sveinsdóttir (ang. Petra´s Stone Collection).

Petra zaczęła zbierać kamienie w 1946 r. i od tego czasu, z licznych wycieczek po okolicznych górach, przynosiła kolejne egzemplarze. Tak miej więcej powstała cała, ogromna dziś kolekcja. Nie było wędrówek po świecie i „polowania” na ciekawe okazy. Nie został nawet wykorzystany potencjał całej wyspy, kamienie pochodzą głównie ze wschodniej Islandii. Co im oczywiście w niczym nie umniejsza.

Petra zdecydowała się pokazywać kolekcję już w 1974 r. i do dziś przyciąga ona sporą liczbę turystów, a samo miejsce jest uznawane za jedno z bardziej wartych odwiedzenia w tym rejonie. Warto jeszcze wspomnieć, że od 2015 r. na terenie tego specyficznego muzeum (czyli de facto na podwórku i w ogrodzie pani Petry) działa niewielka kawiarnia.

Muzeum znajduje się tuż przy drodze nr 1, ciężko je więc przeoczyć. A z innych obiektów znajdujących się w Stöðvarfjörður, które mogą zainteresować turystę, warto wspomnieć o niewielkim polu kempingowym. Znajduje się ono przy drodze nr 1, praktycznie na końcu miasteczka kierując się na wschód.

Hólar - osada

Hólar to niewielka, licząca około 100 mieszkańców osada, która po bliższym poznaniu potrafi zaskoczyć. Przede wszystkim, jej korzenie sięgają 1106 r., kiedy to została założona przez biskupa Jóna Ögmundarsona. Naprawdę warto przytoczyć imię i nazwisko człowieka, który obrał za swą siedzibę tak odległe od cywilizacji miejsce. W Hólar stacjonowali biskupi katoliccy, potem luterańscy. Dziś Hólar nadal jest biskupstwem, ale jedynie tytularnym.

Przez te wszystkie lata, osada miała aż 5 kościołów (a w zasadzie katedr...). Aktualny budynek pochodzi z 1763 r. i jest najstarszym budynkiem murowanym Islandii. Jego XVI-wieczny ołtarz przedstawia ukrzyżowanie Chrystusa.

W Hólar można zobaczyć kilka torfowych domków tworzących muzeum Nýji Bær. Na pewno można je obejrzeć z zewnątrz, a na podstawie zdjęć dostępnych w internecie mogę podejrzewać, że także od środka.

Elementem krajobrazu, który w Hólar zaskakuje najbardziej, jest spory budynek miejscowego uniwersytetu. Prawdziwego uniwersytetu, i do tego jednego z najstarszych w Europie, bo powstałego równo z założeniem miasteczka.

Jego specjalnością jest hipologia (nauka o koniach), ale można tu też studiować akwakulturę (w uproszczeniu hodowla ryb), biologię wodną i turystykę. Bardzo jestem ciekawy, jak wygląda studiowanie w Hólar (ech, to studenckie życie, szlajanie się po barach do rana...), może ktoś z Polski był tam na Erazmusie?

W osadzie funkcjonuje też kemping, położony bardzo przyjemnie w otoczeniu drzew. Posiada bieżącą wodę i toalety. Ale żeby wziąć prysznic, trzeba się już niestety udać na pobliski basen.

Kleppjárnsreykir - osada

Kleppjárnsreykir to niewielka osada, ale można tu znaleźć nieźle wyposażone pole kempingowe. Hverinn

Breiðavík - hotel, kemping, plaża

Dobre (i jedyne w okolicy) miejsce na nocleg, jeżeli wizyta na Látrabjarg zbytnio się przeciągnie. Warto zobaczyć tutejszą plażę - dużą i piaszczystą - tym bardziej, jeżeli z braku czasu pominiemy Rauðisandur.

Melanes - pole kempingowe

Pole kempingowe w pobliżu plaży Rauðisandur.

Herðubreiðalindir - schronisko i kemping

Herðubreiðalindir to schronisko i kemping położone niedaleko drogi nr F88 i góry Herðubreið. Często jest nazywane oazą, bo stanowi niewielką plamę zieleni na rozległej, pustynnej równinie. Przez „oazę” przepływa rzeka, sporo tu różnych gatunków roślin, a także ptactwa.

W Herðubreiðalindir znajduje się zbudowana pod koniec lat 50. chata, posiadająca 30 miejsc noclegowych. Mimo prymitywnych warunków, wśród udogodnień znajdziemy prysznice (woda jest ogrzewana gazem). Schronisko działa w miesiącach letnich. Więcej informacji, w tym o rezerwacji, na oficjalnej stronie.

Geysir - obszar geotermalny

Druga z trzech atrakcji Złotego Kręgu. Jeżeli jesteśmy na Islandii po raz pierwszy, pozycja wręcz obowiązkowa.

Wizytówką miejsca jest gejzer Strokkur, wybuchający co 5-10 min. i wyrzucający strumień wody na wysokość od 20 do 40 m. Fajne jest to, że widzowie nie są od niego jakoś specjalnie odgrodzeni. Można obserwować, jak gejzer zachowuje się w fazie „zbierania sił”, a nawet zostać zroszonym kropelkami (już schłodzonymi) wody z erupcji.

Dziś Strokkur to główna atrakcja, ale tutejszy obszar geotermalny nosi nazwę innego gejzeru - Geysir. Od niego też pochodzi powszechnie używany w wielu językach termin gejzer (gjósa oznacza „tryskać, wybuchać”). Gejzer ten jest na chwilę obecną mało aktywny i trochę szkoda, bo potrafił wyrzucać wodę na wysokość 70 m (a nawet wyżej). Nietrudno natknąć się w internecie na informację, że spadek jego aktywności jest spowodowany, praktykowanym przez lata, stymulowaniem wybuchów poprzez wrzucanie do gejzeru mydła. Sprawa nie jest jednak aż tak oczywista. Ale o tym w osobnym akapicie.

Gdy już nacieszymy oczy popisami Strokkura, można rozejrzeć się po okolicy. Na terenie doliny Haukadalur, gdzie znajduje się obszar geotermalny, znajdziemy kilka większych i mniejszych, nieustannie wrzących źródeł, oraz liczne ujścia pary i gazów (tzw. fumarole). Żółta skała otaczająca otwory tych ostatnich to skrystalizowana siarka. Warto też wybrać się na krótki spacer do punktu widokowego na wzniesieniu na północ od gejzerów.

Jeżeli podróżujemy z namiotem, warto rozważyć nocleg na znajdującym się tuż obok polu kempingowym. Infrastruktura miejsca (stan na 2015 r.) może nie porywa, ale zasypianie przy dolatujących z oddali dźwiękach kolejnych wybuchów Strokkura to doświadczenie jedyne w swoim rodzaju.

Hallormsstaðaskógur - las

Hallormsstaðaskógur to jeden z największych lasów Islandii, jego powierzchni wynosi 740 ha. Drzewa porastają około 10-kilometrowy pas wzdłuż jeziora Lagarfljót. Pas ten w najszerszym miejscu ma prawie 2 km. Można się śmiać, ale jak na Islandię, to dużo.

Klejnot islandzkiego leśnictwa wziął swój początek od resztek brzozowego lasu, który uchwał się jakoś w tym miejscu i w 1905 r. został objęty ochroną. Dzisiejszy stan to efekt planowego, rozłożonego na wiele lat zalesiania. Las może poszczycić się aż 85 gatunkami drzew sprowadzonych z całego świata, a także sporą populacją ptaków najróżniejszych gatunków.

Islandczycy są niezwykle dumni z Hallormsstaðaskógur. Jest to też bardzo przez nich lubiany teren rekreacyjny. Można tu znaleźć 40 km oznaczonych szlaków, liczne stanowiska piknikowe, a w Hallormsstaður - jedynej na Islandii wiosce w lesie - dwa pola kempingowe, pensjonaty i hotele.

Hljóðaklettar - formacje skalne

Hljóðaklettar to zespół bardzo ciekawych formacji skalnych położonych w dolinie Vesturdalur, nad brzegiem rzeki Jökulsá á Fjöllum. Generalnie, dolina Vesturdalur jest większym fragmentem parku Jökulsárgljúfur, nastawionym na turystykę pieszą. Polecam zerknąć na oficjalne mapy i opis szlaków - jest w czym wybierać.

Skały tworzące Hljóðaklettar są pochodzenia wulkanicznego. W związku z tym, bardzo dużo tu charakterystycznych bazaltowych kolumn. Ale w odróżnieniu od wielu miejsc na Islandii, gdzie takie formacje również występują, tu przyjmują wyjątkowo pokręcone kształty. Łuki, wachlarze, plastry miodu - skojarzeń jest cała masa.

Równie interesująco wyglądają inne formacje skalne w Hljóðaklettar. I tak, przy odrobinie wyobraźni, zobaczycie tutaj Kastali - „zamek”, Tröllið - „olbrzyma (trolla)” czy najbardziej charakterystyczną Kirkjan -„kościół”, jaskinię o symetrycznym wejściu i wartej sprawdzenia akustyce. To ona sprawia, że Hljóðaklettar są czasami nazywane Echo Rocks.

Dojazd do parkingu, przy którym rozpoczyna się szlak do Hljóðaklettar, nie jest trudny. Znajduje się on na końcu drogi nr 888 odchodzącej od drogi nr 862. Warto jedynie zwrócić uwagę, że według stanu na 2018 r., droga nr 862 od zjazdu na Dettifoss jest szutrowa.

Szlak pozwalający objeść Hljóðaklettar składa się z dojścia o długości 0,5 km oznaczonego jako łatwe oraz dwóch pętli. Obydwie są oznaczone jako trudne (ale raczej nie ma się co przerażać). Pierwsza ma długość 3 km. Druga to tak naprawdę rozszerzenie pierwszej - aby ją pokonać, należy do dystansu dołożyć kolejne 5 km. Opis szlaków, w tym czasy ich przejścia, na oficjalnej stronie Parku Narodowego Vatnajökull.

Niedaleko Hljóðaklettar, przy drodze nr 888, znajduje się pole kempingowe, ale jak na Islandię jest dość prymitywne - nie ma tu ciepłej wody ani prysznicy. Jeżeli to problem, warto wiedzieć, że dobrze wyposażony kemping w Ásbyrgi znajduje się zaledwie 20 km stąd.

Ásbyrgi - kanion

Ásbyrgi to wyjątkowo, jak na tę szerokość geograficzną, zielony kanion położony na północnym skraju parku Jökulsárgljúfur, tuż przy drodze nr 85. Na pierwszy rzut oka uwagę zwracają też jego pionowe i wyjątkowo gładkie ściany dochodzące do 100 m wysokości, które wyglądają tak, jakby zostały wycięte olbrzymim nożem.

W Ásbyrgi znajduje się centrum informacji turystycznej (połączone z wystawą poświęconą parkowi i sklepem z pamiątkami), dobrze wyposażone pole kempingowe i kilka szlaków pozwalających poznać kanion z różnych perspektyw.

Najpopularniejszą atrakcją turystyczną Ásbyrgi jest niewielkie, malownicze jeziorko (Botnstjörn) znajdujące się na samym końcu kanionu. Można je obejrzeć z dołu - to najłatwiejszy wariant. Odległość z parkingu do jeziorka wynosi zaledwie 300 m. W wariancie trudniejszym możemy popatrzeć na jeziorko z góry, co wiąże się z wędrówką wschodnią krawędzią kanionu. Najkrótszy szlak z centrum informacji turystycznej do punktu widokowego ma około 4 km i wymaga wspinaczki po stromej ścianie kanionu. Szlak niewymagający wspinaczki doda do dystansu dodatkowy kilometr.

Drugim miejscem, które warto tu odwiedzić, jest Eyjan („wyspa”) - formacja skalna na środku kanionu o wysokości takiej, jak sąsiadujące z Ásbyrgi tereny. Z końca „wyspy” roztacza się doskonały widok na cały kanion. Szlak rozpoczyna się na polu kempingowym, ma około 2,5 km i według oficjalnych oznaczeń należy do łatwych.

Kiedy popatrzymy na kanion z góry, widać, że Ásbyrgi ma kształt zdeformowanej litery „V”. Natomiast wikingom, oceniającym świat z poziomu ziemi, bardziej przypominał podkowę. Stąd pochodząca z nordyckiej mitologii legenda mówiąca o tym, że kanion to ślad po kopycie ośmionogiego konia Odyna.

Współczesne badania dowodzą jednak, że to nie był koń. Kanion zawdzięcza swój kształt przepływającej niegdyś przez niego rzece Jökulsá á Fjöllum, a także trzem wyjątkowo silnym powodziom glacjalnym. Dziś Jökulsá á Fjöllum płynie około 2 km na wschód od kanionu, ale to, co pozostało z jej dawnego biegu, zasila wspominane wcześniej jeziorko Botnstjörn.

Grímsey - wyspa na kole podbiegunowym

Grímsey to wyspa na Oceanie Arktycznym, znana i odwiedzana głównie z powodu tego, że przecina ją koło podbiegunowe północne.

Grímsey leży około 40 km od głównej wyspy Islandii. Nie jest duża, najodleglejsze krańce dzielą 4 km, przy niecałych 2 km szerokości, a najwyższy punkt liczy sobie 105 m n.p.m.

Wyspa nie jest zalesiona, ale za to bogata w inną roślinność - trawy i mchy. Są też obszary bagienne.

Brzegi Grímsey to w znacznej mierze strome klify, licznie zasiedlane przez ptaki. Głównie alki, mewy i rybitwy. Ich obserwacja to drugi, obok koła podbiegunowego, cel wycieczek na wyspę.

Wyspę na stałe zamieszkuje poniżej setki mieszkańców, głównie rybacy. W jedynej wsi - Sandvík, turysta znajdzie kilka pokoi gościnnych, a także pole kempingowe (tuż za basenem).

Na Grímsey pływa z Dalvík prom Saefari, należący do firmy Samskip. Kursuje on 5 dni w tygodniu latem i 3 dni w tygodniu w pozostałych miesiącach. Rejs trwa 3 godz. Cena za osobę dorosłą, w jedną stronę, to 3500 ISK, czyli 110 PLN. Na wyspę można też dotrzeć samolotem linii Air Iceland. Na lot z Akureyri, w obie strony, należy przygotować co najmniej 150 EUR. Częstotliwości rejsów oraz ceny, które podałem, obowiązywały w 2018 r. Planując wyjazd, warto je sprawdzić na własną rękę. Link do odpowiednich stron poniżej.

Illugastadir - foki

Illugastadir to jedno z miejsc na półwyspie Vatnsnes przystosowanych do obserwacji fok. Jest tu nawet drewniana, przeszklona budka wyposażona w lornetki.

W Illugastadir działa też pole kempingowe oferujące podstawowe udogodnienia.

Eldborg - krater

Eldborg („twierdza ognia”) to obok Saxhóll jeden z najbardziej znanych kraterów na półwyspie Snaefellsnes. Wyróżnia go regularny, oparty na owalu (250x180 m) kształt i dość strome zbocza. Ponad okolicę, którą jest pole lawy, wznosi się na około 60 m i ma też zbliżoną głębokość. Szacuje się, że erupcja, która go stworzyła, miała miejsce około 5-6 tys. lat temu.

Szlak prowadzący do wulkanu zaczyna się w pobliżu farmy Snorrastadir, do której należy zjechać z drogi nr 54. Jest tam stosowny kierunkowskaz, więc nie powinno być problemu z trafieniem. Dojeżdżając do zabudowań, przecinamy rzeczkę. Szlak na Eldborg zaczyna się tuż za mostem.

Dojście do podnóża krateru nie jest zbyt męczące, mimo że przez około 2,5 km praktycznie cały czas idziemy po polu lawy. Więcej wysiłku i uwagi wymaga natomiast wejście na szczyt. Jest skaliście i stromo. Wspinaczkę wspomagają łańcuchy.

Szczyt krateru to dobry punkt widokowy. Przy dobrej pogodzie widać z niego nawet oddalony o 8 km ocean. Czasami można też zobaczyć kruki gnieżdżące się w kraterze.

Farma Snorrastadir może być dobrym miejscem na nocleg - oferuje pokoje gościnne, a także pole kempingowe.

Pole kempingowe Þingvellir

Kemping Hamrar

Kemping Hamrar znajduje się około 3-4 km na południe od centrum Akureyri. Jest całkiem spory i dobrze wyposażony. Są tu prysznice, pralnia z suszarkami, kuchnie do przygotowywania posiłków. Ponadto, kemping sąsiaduje z lasem Kjarnaskógur oraz szlakami pozwalającymi zwiedzić sąsiadujące z miastem wzgórza.

Informacja turystyczna Parku Narodowego Þingvellir

Można tu m.in. dostać mapy z zaznaczonymi szlakami oraz zasięgnąć informacji o przejezdności dróg gruntowych. Tuż obok działa pole kempingowe.

Básar á Goðalandi - schronisko i kemping

Prowadzone przez stowarzyszenie Utivist. Pomieści 83 osoby, posiada WC, bieżącą wodę, prysznice, kuchnie z możliwością gotowania oraz grill. Pole namiotowe posiada bieżącą wodę, WC, prysznice i grill. Rezerwacja noclegów w biurze Utivist w Rejkiawiku. Więcej informacji na oficjalnej stronie.

Langidalur - schronisko i kemping

Schronisko nazywa się Skagfjörðsskáli i jest prowadzone przez FI (Ferðafélag Íslands). Pomieści 75 osób, posiada WC, bieżącą wodę, prysznice, kuchnie z możliwością gotowania oraz grill. Znajdziemy tu też sklep. Obok schroniska działa niewielkie pole namiotowe. Rezerwacji można dokonać na oficjalnej stronie, tam też znajdziemy więcej informacji.

Húsadalur - Volcano Huts

Miejsce dla turystów z trochę grubszym portfelem. Znajduje się tu hotel, kemping (prawie dwa razy droższy od tego w Básar) i inne atrakcje, np. sadzawka zasilana wodą ze źródeł geotermalnych. Szczegóły dla zainteresowanych na oficjalnej stronie.

Brenisteinsalda - pole namiotowe i schronisko

W Brenisteinsalda działa dobrze wyposażony kemping. Znajdziemy tu prysznice i toalety. Na turystów z zasobniejszym portfelem czeka schronisko zdolne przenocować 75 osób. Jest tu też punkt informacyjny, w którym można dopytać o dostępność poszczególnych szlaków oraz kupić ich mapę.

POKAŻ MAPĘ
Przewodnik
Podróż