Złoty Krąg - lista rozszerzona

Spece od marketingu i organizatorzy wycieczek chętnie włączają do tzw. Złotego Kręgu obiekty spoza kanonu. Często wymagające sięgnięcia głębiej do kieszeni.

Moja lista, wbrew nazwie, może zawierać propozycje miejsc niekoniecznie zaliczanych przez kogokolwiek do Złotego Kręgu. Kryterium doboru było położenie, z grubsza na trasie prowadzącej do i z głównych atrakcji.

Laugarvatnshellir - dom jaskiniowców

Obiekt ten, to współczesna rekonstrukcja domu, zbudowanego w tym miejscu na początku XX w. Jego wyjątkowość polegała na tym, że była to adaptacja do celów mieszkalnych niewielkiej jaskini. W takich miejscach bytowały zazwyczaj osoby wyjęte spod prawa. Tutaj wyjątkowo mieszkańcami były „normalne” rodziny. Pierwsza żyła w latach 1910-1911, druga - 1918-1921. W jaskini przyszło nawet na świat troje dzieci.

Twórcy rekonstrukcji zarzekają się, że wiernie oddali warunki, jakie panowały tu przed stu laty. Na zdjęciach wygląda to bardzo wiarygodnie, zarówno ściana frontowa, jak i wnętrze.

Obok jaskini działa kawiarnia - jest to nawiązanie do jej dawnych mieszkańców, którzy sprzedawali kawę i przekąski podróżnym.

Bruarfoss - błękitny wodospad

Bruarfoss nie może się wprawdzie równać popularnością z gwiazdami pokroju Gullfoss czy Seljalandsfossa, ale ci, którzy go zobaczą, zazwyczaj nie są zawiedzeni. Bardziej zauroczeni, nadają mu nawet miano „ukrytego klejnotu”. Powszechnie natomiast nazywany jest najbardziej błękitnym wodospadem Islandii.

W wolnym tłumaczeniu Bruarfoss oznacza „most nad wodospadem”, a nazwa nawiązuje do naturalnego, kamiennego łuku, który kiedyś się tu znajdował, i który służył za most. Według legendy, został on zniszczony w 1602 r. przez sługę lokalnego biskupa (chyba bez jego wiedzy). Miało to powstrzymać głodujących w tym okresie chłopów od przyjścia do duchownego po jedzenie.

Wodospad nie należy do dużych. Woda spada z około 2-3 m do obniżenia w kształcie lejka, i płynie dalej w o wiele węższym i głębszym korycie, gdzie przyjmuje mleczno-błękitną barwę. Uwagę zwracają też ciemne, powulkaniczne skały tworzące koryto. Bardzo ciekawie kontrastuje to z kolorem rzeki.

Do wodospadu biegnie ścieżka o długości około 4 km. Swój początek ma na oficjalnym parkingu przy drodze nr 37, dalej prowadzi nas wzdłuż rzeki Brúará (na której wodospad się znajduje).

Napisałem o parkingu oficjalnym, bo powszechne jest szukanie miejsca do zaparkowania bliżej wodospadu. I o ile z jego znalezieniem nie powinno być problemu, to już dojście do samego wodospadu będzie się wiązać z przechodzeniem przez prywatny grunt, a więc i niszczeniem roślinności. Islandczycy to wprawdzie nie Amerykanie, zdolni w takich sytuacjach poczęstować kulką, ale... nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.

Z nieistniejącym już mostem nad wodospadem jest związana jeszcze jedna legenda. Mówi ona, że 20 lipca 1433 r. zrzucono z niego (w celu uśmiercenia przez utopienie) duńskiego biskupa Jóna Gerrekssona. Szczegóły historii, która doprowadziła do tej śmierci, nie są do końca jasne, ale podobno było to tak: biskup Jón, kierowany zazdrością, zabił kochanka młodej kobiety o imieniu Margrét Vigfúsdóttir. Ta w odwecie obiecała oddać serce każdemu mężczyźnie, który pomści zamach. Do tego zadania zgłosił się podobno syn wodza, Þorvarður Loftsson.

Haukadalsskógur - dość duży las

LAS

Znajdujący się niedaleko pola geotermalnego Geysir las, to idealne miejsce dla tych wszystkich, którym bezdrzewny krajobraz Islandii zaczął już dokuczać. Ewentualnie chcieliby zobaczyć, jak wyglądają tutejsze lasy. A nie jest to las byle jaki, bo choć patrząc na mapę trudno w to uwierzyć, stanowi jedno z większych zadrzewień na Islandii.

Na miejscu znajdziemy również uroczy kościółek z klimatycznym cmentarzem oraz małą sadzawkę zasilaną z geotermalnego źródła.

Dojazd drogą F333 odchodzącą od drogi nr 35, tuż za polem geotermalnym Geysir jadąc na północ (w kierunku wodospadu Gullfoss).

Kiedyś było inaczej

To, jak lasy Islandii wyglądały kiedyś, opisuje jedno z dzieł średniowiecznej literatury islandzkiej - „Landnámabók”, czyli „Księga osadnictwa”. W księdze tej, opisującej osiedlanie się wikingów na wyspie, można przeczytać, że lasy porastały obszary od oceanu aż do podnóży gór. Badania wykazują, że pokrycie lasami mogło wynosić od 25% do 40%. Gatunkiem dominującym była brzoza omszona.

Brúarhlöð - kanion

Wąski kanion na rzece Hvitá (tej od wodospadu Gullfoss). Znany jest z ciekawych formacji skalnych tworzących brzegi. Położony tuż przy drodze nr 30.

Gamla Laugin - Sekretna Laguna

Tak naprawdę, miejsce to nie jest ani sekretne, ani nie jest laguną. Islandzka nazwa Gamla Laugin oznacza „stary basen”. Jest to więc nic innego, jak basen pod gołym niebem zasilany wodą z gorących źródeł. Pochodzi z 1891 r. i był pierwszym publicznym basenem na Islandii.

Angielska nazwa Secret Lagoon nawiązuje oczywiście do największej atrakcji tego typu - Błękitnej Laguny. Oba obiekty są zresztą dość często zestawiane. Sekretna Laguna to miejsce zdecydowanie mniej oblegane, ale i tak, zwłaszcza latem, rezerwacja jest wymagana. Wstęp płatny.

Nie byłem w Sekretnej Lagunie, ale za to miałem przyjemność kąpać się w Błękitnej. Różnica cen (minimum 300 PLN/Błękitna i około 100 PLN/Sekretna, stan na 2018 r.) mogłaby sugerować, że to super okazja. Oceniając Sekretną Lagunę tylko na podstawie zdjęć myślę jednak, że nie do końca. Po pierwsze Błękitna Laguna to obiekt znacznie większy, z ciekawszym otoczeniem i glinką, która sprawia, że nie jest to tylko zwykła ciepła woda. Po drugie, na Islandii znajdziemy sporo darmowych basenów, oczek i rzek wypełnionych gorącą wodą. Nie są oczywiście tak duże, ale często położone w takich miejscach, że widoki podczas kąpieli zapierają dech. Żeby nie szukać daleko, około 40 km lotem wrony od Sekretnej Laguny znajduje się Reykjadalur - Parująca Dolina.

Ale to oczywiście tylko moja subiektywna opinia.

Kerið - jezioro w kraterze wulkanu

Jeziorko ma 270 m długości, 170 m szerokości i 55 m głębokości. Powstało w kraterze wulkanu Grimsnes. Taflę wody można obejść dookoła. Znajduje się na terenie prywatnym, więc wejście jest płatne.

Kerið to jezioro kalderowe, czyli powstałe w kalderze - szczytowej części wulkanu. Nie jest to jedyny na Islandii obiekt tego typu, więc jeśli nam nie po drodze lub szkoda nam gotówki - nic straconego.

POKAŻ MAPĘ
Przewodnik
Podróż